Strona główna - poczytaj o JavaScript, jQuery, CSS i HTML5

Front-Trends 2010

Ferrante.pl – simplicity of web programming

Ferrante 2.0

Prolog

Środek zimy w polskim Internecie był niezwykle gorący i nerwowy. Część zgromadzonej gawiedzi rwała sobie włosy z głowy z nie byle jakiego powodu. Ferrante odchodzi! – dało się słyszeć w okolicznych karczmach. Wśród wyżelowanych bankierów i ekonomistów z okolicznego jarmarku zawrzało natychmiast – Stawiam 3 iPhone’y i jedną Toshibę, że inflacja nas tak trzaśnie, że hej. Nie mógł poczekać z tą decyzją do konferencji FED?. Ponoć chłop tak się zaangażował w jakiś social-lending, czy jak to zwą, że musi się teraz ukrywać w Argentynie. – prorokowali inni. Tajemnicze zniknięcie czołowego bloggera zainteresowało media. Dla młodych dziennikarzy, którzy dopiero zaczynali swoją przygodę z reportażem był to nie lada kąsek, aby znaleźć autora bloga ferrante.pl i dowiedzieć się, co tu jest tak naprawdę grane. Jednym z nich był tajemniczy dziennikarz obywatelski. Nazwijmy go Zenonem.

Śledztwo

Był to człowiek, który miał duże szanse, by dotrzeć do prawdy. Wybitny absolwent swojego liceum, programista PHP, a także do niedawna pracownik Urzędu Miasta na stanowisku ‘Informatyk’. Nie posiadał, to fakt, żadnego przygotowania stricte dziennikarskiego, lecz zauroczenie terminem ‘dziennikarstwo obywatelskie‘ przełamywało wszelkie lody.

- Muszę dotrzeć do jego znajomych, na pewno coś wiedzą. – wykazał się bystrością już na początku sprawy.

Dziennikarstwo obywatelskie jest, jak każdy widzi. To wręcz milowy krok w stosunku do zwykłego dziennikarstwa. Tu nie stosuje się znajomości, podglądów w policyjne akta. Nie, jest inaczej, znacznie łatwiej, europejsko. Korzystając z tego faktu, Zenon wklepał czym prędzej dane delikwenta w serwisie-kartotece nasza-klasa.pl. Po chwili bez problemu odnalazł konto poszukiwanego i zdobył dane wszystkich jego znajomych. Po zebraniu cennych informacji, napisał specjalny program w PHP, który miał rozszyfrować tajemniczy układ w postaci hierarchicznego drzewka, który, wg Zenona, stał za tą całą maskaradą.

- Ok, tutaj da się ifa, jeśli komuch to addNołd, jeśli nie do dilejt.

Wynik eksperymentu był jednoznaczny – wszelkie ślady prowadziły do tajemniczego Jakuba, który uchodził za wyśmienitego grafika komputerowego.

Akcja

Zenon postanowił zastosować prowokację dziennikarską. A jakże. Stworzył fikcyjne konto na Naszej klasie. Od tej pory nosił nazwisko byłego dyrektora szkoły Jakuba. Następnie wysłał wszystkim znajomym Kuby zaproszenie na spotkanie klasowe, tłumacząc się, że byli jego ulubieńcami. To musiało wypalić, problemy mogły pojawić się dopiero potem. Kurczę, przecież nie mam 90kg, ani tym bardziej 60 lat. – przestraszył się młody dziennikarz. To nic, załatwię go przed wejściem, dobrze, że dał swoje fotki na “enka”.. Wizjonerstwo i umiejętność przewidywania były atutami Zenka, gdyż wszystko odbyło się według planu. Przyczajony pod drzwiami restauracji, prędko wziął Jakuba na swoją stronę i zaczął maglować:

- OK kolego, żarty się skończyły. Pozwól, że przedstawię Ci listę moich znajomości: Szajba, Młody, Wentworth Miller, także tego, krótka piłka – gdzie jest Ferrante?
- Eee, yyy, ja nic nie wiem?!
- A mówi Ci coś Damian Wielgosik?
- Ferr, to Ty? – ucieszył się Jakub. Kurczę, niezła niespodzianka! Zupełnie inaczej sobie Ciebie wyobrażałem, ah ten Internet….
- Że co koleś?! Powtarzam, jestem reporterem serwisu wiadomosci24.pl. Szukam Ferrante, który ponoć nieodwołalnie zamknął bloga i uciekł w siną dal. Wiesz coś o tym? – odparł Zenon, sugestywnie eksponując swoją pięść.
- Dobra.. dobra, już spokojnie! Wiem, gdzie on jest i co zamierza. To miała być niespodzianka, taka wiesz, jak premiera Diablo 3 albo coś, he he. No wiesz…
- Jak na razie, to to jest wielkie gówno, nic, pustka. Prawie taka niespodzianka, jakby mi ktoś powiedział, że Ridge Forester stracił dziewictwo. Streszczaj się.
- No bo… umawialiśmy się tak: ja robię mu layout dla nowej wersji bloga, potem jest premiera i tym samym niespodzianka, bo wiesz, trochę się na tych klockach znam i design jest co najmniej pierwsza klasa. Właśnie na tym to miało polegać – wszyscy mieli zbierać szczęki z podłóg.
- A gdzie tutaj Ferr?
- Potrzebował czasu na wyciszenie, wiesz, zwykłe wyczerpanie, brak weny. Po wakacjach miał do mnie przyjechać – mieliśmy wdrażać ten stuff do Wordpressa. Właśnie myślałem, że Ty to on… Na dniach miał do mnie przecież wpaść.
- Czyli chcesz mi powiedzieć, że Smashing Magazine i Techcrunch, że już o AntyWebie nie wspomnę, ogłosili krach w IT, bo Wy, pieprzeni gówniarze, chcieliście sobie odpocząć i zrobić nowy blogasek? Co za kraj, kurwa. .
- To Ty tak to widzisz. To miał być ogółem wielki plan…
- … z którego nic nie wyjdzie, jeśli nie dotrę do Ferrante i nie zapytam go o kilka spraw. Pomożesz mi w tym, wiesz?
- Właśnie się o tym dowiedziałem, szefie.

Według zapewnień Jakuba, Ferrante miał zjawić się w jego domu dzień po feralnym, “klasowym” spotkaniu. Zenek, nie narzucając się zbytnio, postanowił przenocować u Jakuba.

- Ty, no, pokaż mi tego laya. – zagaił przy komputerze Jakuba.
- E, jest jeszcze parę fixów, trzeba IE poprawić, na Safari się….
- Nie interesuje mnie Twoje Safari, pokaż laya mówię!
- Ok, wejdź do folderu design.
- Huh, van Gogh to nie jest, sam robiłem już lepsze sajty, ale macie skilla chłopaki, macie. – przyznał Zenon. – Ty, Kuba, a co to jest ten diw? Z tym HTMLem to nieźle zapieprzają, za moich czasów takich rzeczy nie było..
- Diw? Szkielet, w zasadzie cały XHTML się na diwach opiera.
- XHTML?? – spojrzał wymownie Zenon. – Spać mi się chce, dobranoc.

Nazajutrz wszystkich obudził poranny dzwonek do drzwi.

- Oho, to pewnie Ferrante. – krzyknął głośno Kuba, budząc na dobre Zenona.

Miał rację, w drzwiach stanął jego dobry kolega z Internetu.

- Siema brachu!
- Cześć – odparł Ferrante. – Sorry, że tak długo to trwało i budzę Cię z rana, ale inaczej nie mogłem tego rozwiązać – pociągi z Poznania jeżdżą tutaj raz na rok, w dodatku skasowałem całą pamięć w iPhonie.
- Zapomnij, dobrze, że jesteś. Musisz jednak wiedzieć, że mamy gości. – poinformował Kuba.
- Jeśli przeszkadzam, to dobra, nie ma sprawy, przyjdę potem, zjem coś na mieście i tak dalej…
- Obawiam się, że to nie wchodzi w grę. – westchnął Jakub.
- Słusznie, słusznie! – krzyknął Zenon, wyskakując nagle zza pleców gospodarza domu.

Nie minął kwadrans, a główny bohater znał całą historię Zenona i cel, który spędzał sen z jego powiek. Kuba przepraszał Ferrante, ale chyba obaj w końcu doszli do wniosku, że pomogą Zenkowi, mimo że ten wykazywał się niebywałą agresją i chęcią jak najszybszego załatwienia sprawy.

- Pytaj więc, Zenon. – rzekł Ferrante o dziewiątej dwadzieścia osiem.

Epilog

Minęło kilkanaście dni od zdarzenia, w którym Zenon wykazał się wszystkimi swoimi umiejętnościami. Nagle zadzwonił telefon:

- Witam Panie Zenonie, Pana reportaż to dziennikarski majstersztyk, proszę sprawdzić stronkę, już jest!.

Czym prędzej wstukał do przeglądarki adres swojego chlebodawcy – rzeczywiście, artykuł zatytułowany Ferrante.pl – simplicity of web programming został wyróżniony, otrzymując od razu tytuł “tekstu dnia”. A był to prawie że manifest, coś wielkiego, epokowego:

Po wielodniowym śledztwie udało się dotrzeć do bardzo pomocnego, jednak wcześniej mało wylewnego dla mediów przyjaciela Damiana. To dzięki Jakubowi U. doszliśmy do całej prawdy. Jego nienaganna współpraca może być przykładem, jak powinno pomagać się w sprawach ważnych, jak ta.[...]

I tak, zaistniała sytuacja to zręczny chwyt jednego z najlepszych bloggerów, jakich miałem okazję czytywać. W dniu 23 marca ukazuje się bowiem nowa wersja Ferrante.pl, której przyświeca nowe, choć niezwykle proste hasło – simplicity of web programming. Ekonomiści zaś oddychają z ulgą – ostateczny krach jest dalej, niż ktokolwiek by sądził.

Nowe Ferrante.pl to przede wszystkim odmieniona szata graficzna. Blog stał się jeszcze przyjemniejszy dla oka. Szczególnie polecam przyjrzeć się mu, używając wygładzania czcionek ekranowych Clear Type. Wygląda po prostu pięknie! Świetną robotę wykonał tutaj przyjaciel Damiana, wspomniany Jakub.

Oprócz tego, pojawia się nowy podział na posty z kategorii tech i lajf. W tej pierwszej znajdą się notki typowo techniczne, w drugiej – bardziej życiowe, tyczące się nie tylko programistów i programowania. Całość uzupełnia jQuery z technologią AJAX.

Poza tym znika archiwum, co może okazać się nieco chybionym wymykiem autora. Nic bardziej mylnego – Mam już pomysł, jak je odświeżyć, jednak najpierw chciałbym poeksperymentować z jego brakiem. Mój blog nie jest stricte pamiętnikiem, więc uznałem, że ta sekcja to strata miejsca. Zobaczymy, co potem. – opowiada o pomyśle Ferrante.

Samo zaś komentowanie wzbogaciło się o dynamiczny podgląd. Warto przyjrzeć się tej zabawce, bo pisanie komentarzy jest teraz niezwykle przyjemne.

Ferrante zaprasza także do zapisywania się do RSS, który korzysta z usług FeedBurnera. Z pewnością pomoże to policzyć liczbę czytelników, dlatego jest to dla nich tym bardziej ważny komunikat.

Ponadto, Damian chwali się, że blog przeszedł na bazę danych opartą na kodowaniu UTF-8, co w obliczu wcześniejszego kodowania latin1_swedish_ci jest dużym wydarzeniem.

Merytorycznie, blogger odsyła nas do jego wcześniejszej notki z urodzin. Założenia programowe się nie zmieniają, będzie za to więcej humoru – już wkrótce ruszy nowy cykl, który będzie prezentował zabawne sytuacje z codziennej pracy programisty WWW. Będzie szczerze, ostro i z przytupem. Liczę na wzmożone komentarze Czytelników na każdy z poruszonych tematów. – podsumowuje Ferrante.

Komentarze

1

Ole!

Dez vel. Jakub
2

Oj świetnie napisany post :d bardzo miło się czytało :)

Co do layoutu – podoba mi się! Czytelnie, schludnie, cieszy oko ;)
Tylko ten podgląd mnie wkurza przy dodawaniu komentarza ;>

3

Wejście z wielkim hukiem, nie ma co .

Przy okazji mieliśmy okazję zobaczyć, jaką skromną osobą jesteś :-)

Fajnie że wróciłeś. Mam nadzieję (pewnie nie tylko ja ) że zaczniesz pisać systematyczniej (jeden wpis na tydzien nie zaszkodzi :-) ) . Oby tylko zmotywowało mnie to działania, bo ostatnio z motywacją i nauką jestem nieco na bakier :]

Layout tez mi się podoba : prosty i przede wszystkim czytelny . Aczkolwiek przy dodawaniu komentarzy pod Operą ,czasami pojawia mi się irytujące przeskakiwanie ekranu delikatne niżej i szybki powrot do poprzedniej pozycji. Nie wiem jak to wyglada pod innymi przeglądarkami. Jak nie za bardzo rozumiesz, o co mi chodzi, to może ci wyślę przykładowego AVi nagranego jakimś hypercamem :]

le_banana
4

Damian, odstaw te proszki.

5

Dreamer: Dzięki, zastanawiam sie, czy nie wprowadzić podglądu via click.

le_banana: E tam – i literakcja fikcja ;-). Co do Opery – wiem o co chodzi, dlatego mysle nad podgladem via click. Dzieki za opinie, nowa szata motywuje mnie niezmiernie, dlatego postaram sie być regularniejszy.

mr00v: ;-) To biale, to?

6

damn! świetny design! serio! nie wierzysz mi? w końcu byle czego do swoich wpisów z cyklu Gala CSS nie wstawiam, co nie? ;)

7

Huh, dzięki za wyróżnienie, choc tak naprawde cale gratulacje ida na konto Jakuba :-). Pozdrawiam!

8

“Szczególnie polecam przyjrzeć się mu, używając wygładzania czcionek ekranowych Clear Type.” – a jakże to zrobić? ;>

Fett
9

w WIN XP -> ekran -> wlasciwosci -> wyglad -> efekty -> wybierz metode wygladzania krawedzi czcionek ekranowych etc.

10

Faktycznie, jest różnica (: Gratulacje dla autora designu i czekamy na dalszy rozwój bloga (:

Fett
11

Layout fajny tylko dlaczego się sypie pod ie6, no i te koła pewnie się czepiam ale to dość popularny brush do photoshopa.

tommek
12

IE6 mowimy nie. W dobie IE7 i powstajacego juz, czyniacego wielka przepasc w stosunku do szostki – IE8, nie bede dostosowywal bloga do przegladarki, z ktorej korzystaja promile na tym blogu.

13

@tommek: brushe mogą być nawet arcystandardowe, ale liczy się ich dobre wykorzystanie.

14

Fajnie to wygląda, jak to ktoś gdzieś kiedyś napisał – kolorystycznie i funkcjonalnie lekkie jak Milkyway ;) Dokładnie tak jak lubię. I ten motyw z dziennikarzem obywatelskim pierwsza klasa ;) Mam nadzieję, że nadal będę się mógł uczyć technicznych rzeczy z tego bloga :)

15

Protestuję! To wcale nie było tak. Pan Damian przejaskrawia sytuację.

Zenon
16

Witam!

Prywatna prośba – możesz przekierować stary adres RSSów (ferrante.pl/feed) na Feedburnera? Ja bym tam mógł subskrybować nowy kanał, tylko w Google Readerze nie można zmieniać linka do kanału, a mam już całkiem pokażne archiwum Twoich wpisów, które bardzo wygodnie się przeszukuje w GR ;)

Pozdrawiam

MiB
17

Powinno byc ok, daj znac, czy dziala :-)

18

Witam!

Powiadomienie o nowym poście do mnie dotarło, tylko po czym poznać, czy to z FB przyszło, to nie wiem (teoretycznie adres przekierowuje, więc powinno być OK).

Pozdrawiam

MiB
19

Po prostu z kazdego adresu zaczynajacego sie od /feed/ przekierowuje do FB :-).

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>