Ludzie Front-Endu: Kacper, twórca css3.pl

css3.pl to świetna strona, na której autor publikuje linki do innych artykułów o CSS po polsku. Mając tak atrakcyjną domenę wrzuca tam content, jaki powinien się tam rzeczywiście znajdować. Zero reklam i spamu, czysta wiedza. Należy tylko przyklasnąć projektowi, który powinien zmobilizować też innych, by zaczęli pisać m.in. o CSS!

ferr: Robisz chyba jedną z najlepszych rzeczy jaka zdarzyła się polskiemu front-endowi zaraz po browsehappy czy blogu Riddle’a. Zaliczyłbym może do tego jeszcze osiołki oraz dawny kurs Pawła Wimmera

Kacper: To dla mnie wielkie wyróżnienie, prawdę mówiąc nie czuję, żebym robił coś wielkiego, po prostu linkuję do dobrych artykułów.

Urzeka mnie szlachetność tego przedsięwzięcia. Skąd pomysł na css3.pl?

Jestem pasjonatem, lubię to, co robię, standardy internetowe to moje hobby od 2006 roku – zajmuje się tym zawodowo i wtedy postanowiłem założyć stronę css3.pl. Chciałem pisać artykuły, tutoriale, pokazywać przykłady, ale jestem czasami perfekcjonistą i nigdy żaden mój tekst nie był – w mojej ocenie – na tyle dobry, żeby go opublikować. Wpadłem więc na pomysł zamieszczania linków do artykułów, które piszą inni.

Nie podajesz tam nawet swoich danych…

Nie, ponieważ celem strony jest propagowanie standardów, w tym przypadku skupiłem się tylko na CSS, nie chciałem promować swojej osoby. Tak wyszło, że pośrednio promuję autorów tych tekstów, ale mi to nie przeszkadza. Sam jestem osobą, która do niedawna nie miała telefonu komórkowego, nie ma konta na serwisie społecznościowym typu Facebook i regularnie czyści ciasteczka, we wszystkich przeglądarkach. Tak więc to wynika też z mojego charakteru, po prostu nie lubię być osobą publiczną. Chociaż dałem się namówić na tę rozmowę, więc coś się jednak zmienia w moim podejściu, telefon też mam od niedawna. :)

Do tego starałem się nawiązać – domena wydaje się być idealna, by przy okazji wypromować swoją osobę/firmę. Wielu by tak zrobiło.

To prawda, miałem taką pokusę, tym bardziej, kiedy niedawno porzuciłem stałą pracę i przeprowadziłem się do innego miasta. Promocja mojej osoby mogłaby mi pomóc. Jednak czuję, że rozczarowałbym wiele osób, gdybym zaczął wykorzystywać css3.pl do promowania siebie, tym bardziej, że tak naprawdę to inni się napracowali i napisali teksty do których linkuje.

Chyba można uznać Cię ekspertem od Polskich blogów webdeveloperskich. Jak ocenisz tę część blogosfery?

Zwykle jestem krytycznie nastawiony do wszystkiego, mam po prostu takie podejście, więc ocena będzie raczej surowa. W porównaniu z blogami angielskojęzycznymi wygląda to nieciekawie, blogi polskojęzyczne nie mają wiele do zaoferowania, zwykle najpierw coś pojawia się za granicą, a później u nas i to okrojone.

Skąd bierzesz wszystkie te linki? Google? RSS? Może ludzie sami piszą z prośbą o podlinkowanie?

Czasami piszą, ale zdecydowana większość to owoc moich poszukiwań. Chyba mogę powiedzieć – nieskromnie – że jestem najlepiej poinformowaną osobą odnośnie artykułów o CSS3. Wykorzystuję Google Chrome, opcję zapamiętywania odwiedzonych stron, filtrowanie po dacie i języku oraz dwa dodatki do Chrome, za pomocą których banuje domeny, które są spamem, lub nie odpowiadają profilowi. W ten sposób codziennie jestem wstanie przeszukiwać sieć w poszukiwaniu nowych artykułów. Niestety jest tego jak na lekarstwo, w tym roku dodałem tylko dwa wpisy.

Dostrzegasz jakieś perełki z dużym potencjałem? Dziś nie ma wiele miejsc, by wyróżnić dobrą robotę, więc mamy szansę zrobić to tutaj. Być może kogoś to zmobilizuje…

Długo się zastanawiasz, jest tak źle?

Nie do końca, już złożyłem gratulacje jednej osobie, której tekst bije rekordy oglądalności. W tym miejscu muszę wyjaśnić, że korzystam ze statystyk Google Analytics, dodatkowo mam podpięty skrypt rejestrujący ilość kliknięć w linki, w ten sposób wiem, które są najpopularniejsze. Najpopularniejszym artykułem na css3.pl jest – Tło gradientowe w CSS3 – napisany przez kobietę… :)

I dodam że mi również ten artykuł się podoba.

Na uwagę zasługuje również jedyne video – Przycisk CSS3.

Podałeś przykład bloga, który poddał się po 6 postach. Mam wrażenie, że to dominująca tendencja.

Ta przypadłość jest powszechna, nie tylko u blogerów, po prostu trudno jest wytrwać w postanowieniu, jeśli nie widać wyników, a raczej kilkoma postami świata nikt nie podbije, na uznanie trzeba sobie jednak zasłużyć ciężką pracą. Chociaż z drugiej strony, produkowanie mini postów, które nic nie wnoszą, w ilościach hurtowych, jest chyba jeszcze gorsze.

Świadczy to na pewno, czy komuś spodobało się blogowanie, czy nie. W większości głównym argumentem jest tutaj liczba Czytelników. Ich zdobywa się głównie uporem. No i pracowitością. To ma też jakiś związek z Twoim blogiem – jest to swoista brama do poznania nowych, zdolnych front-endowców…

Tak, na pewno, w końcu css3.pl jest dość wysoko w wynikach wyszukiwania, a blogi, do których linkuje czasami są nowe, czasami nieznane. Poza tym większość autorów, do których zamieszczam linki monitoruje odwiedziny na swoim blogu, muszą widzieć wzrost zainteresowania artykułem do którego linkuje. Czy to ich mobilizuje do dalszej pracy, nie wiem – nie odniosłem takiego wrażenia.

Śledzisz Joggera?

Nie.

Swego czasu – przynajmniej według mnie – zagłębie świetnych wpisów o front-end… Jakoś to wszystko teraz umiera. Jedni znajdują pracę i nie mają czasu, inni nie czują pisania. Co się stało? Nadeszła era video?

Sam zadaję sobie to pytanie, wygląda na to, że stara gwardia wypaliła się albo próbuje swoich sił w wielkim świecie. Z kolei młodzi frontendowcy chyba częściej sięgają po artykuły angielskojęzyczne.

A ich poziom jest dość wysoki, co raczej zniechęca do pisania własnych.

Pozostają jeszcze własne przemyślenia, tricki. Zauważyłem też, że nie u wszystkich jest aż tak dobrze z angielskim, by pozwolić sobie na regularną lekturę zagranicznych postów. Szkoda, zastanawiam się czasem, czy w szkołach piszą jeszcze wypracowania…

Jeśli chodzi o triki, to w sieci jest tego taka masa, że trudno nadążyć, nie wiem czy widziałeś trójwymiarowy, animowany Mario Bros dla Safari. Jeśli chodzi o język angielski, to masz rację, odnoszę wrażenie, że jest barierą dla wielu i dlatego wolą czytać po polsku.

Wiesz, mamy te same przeglądarki, znamy te same techniki. Pójdę jeszcze dalej i stwierdzę, że jesteśmy strasznymi leniami. Nie wiem czy to kwestia genetyczna, aczkolwiek u nas aktywne działanie nie idzie w parze z potencjałem i umiejętnościami. Choćby przykład – jesteśmy dobrzy w IT, ale już z przedsiębiorczością jest o wiele gorzej, co widać w postaci ilości innowacyjnych startupów. Małej, dodajmy.

Myślę że to jest po części kwestia tego jak żyjemy tutaj w Polsce, a jak żyje się na zachodzie. Jeśli twoim głównym zmartwieniem jest zarobić na czynsz, a marzeniem MacBook to może ci się po prostu nie chcieć poświęcać czas na pisanie. Co do przedsiębiorczości, to się nie zgodzę, Polacy są przecież bardzo zaradni, w różnych dziedzinach.

To że jesteśmy zawsze krok lub dwa za krajami wyżej rozwiniętymi jest raczej naturalne. Poza tym wiele talentów eksportujemy, zamiast je zatrzymać.

Ostatnio jestem zdania, by żyć w Polsce, a swoje usługi sprzedawać za granicę. Możliwości – choćby freelancerskich – jest sporo.

To jest dobry pomysł, ale czy wtedy będziesz pisał po polsku? Lepiej się promować na rynek zachodni.

Temat języka odsuwam na drugi tor, bo generalnie problem raczej rozbija się w ogóle o to, czy coś robić, czy nie… Wróćmy do CSS. Jesteśmy już gotowi, by używać CSS3 częściej w dużych projektach?

To zależy, teraz np. pracuję nad stroną, która ma wyglądać tak samo pod IE6 i Firefox 4, ale pracowałem też nad takimi, które w ogóle nie musiały działać w IE. Jeśli pytasz, czy CSS3 jest gotowy, aby wykorzystywać go komercyjnie, to uważam że nie jest, głównie przez IE7, IE8, których prędko się chyba nie pozbędziemy.

Na urządzeniach mobilnych na szczęście jest zgoła inna sytuacja. Panuje WebKit, można szaleć do woli.

Ale urządzenia mobilne to mały procent.

Niestety. W poprzednim projekcie miałem możliwość pisania tylko pod WebKita, jednak nie wszyscy mają taką możliwość. A co powiesz o stwierdzeniu, że WebKit staje się nowym IE6?

Uważam, że tak się nie stanie, chociażby dlatego, że większość z tego, co obsługuje WebKit jest wcielana do oficjalnego CSS3, tak było chociażby z gradientami CSS. Po prostu mają dobre pomysły.

Twój ulubiony “ficzer” CSS3?

Nie mam takiego, jest wiele fajnych rzeczy, czekam na możliwość cięcia spritów, czyli wycinania konkretnego obszaru obrazka. Lubię gradienty i animacje, nowe selektory są bardzo przydatne i chyba trochę niedoceniane.

Zaokrąglone rogi, z których wielu się śmieje, to jest jednak duża pomoc.

Wreszcie można zrobić coś porządnego tylko i wyłącznie przy użyciu CSS. Świetny czas.

Ja bardzo szanuje pracę designerów, rozumiem, że wygląd jest ważny, chociaż nie najważniejszy. Dlatego doceniam zaokrąglone rogi czy niestandardowe fonty. Budowanie strony na obrazkach tła i skryptach jest męczące, mało elastyczne i zaśmieca kod, a teraz możemy pisać tak, jak należy. No, może jeszcze nie teraz, ale już wkrótce.

Widziałeś blueprint grid tylko w CSS? Mistrzowskie!

Swego czasu zrobiłem coś podobnego, bawiłem się trochę.

Właśnie publikacji takich zabaw nam brakuje! ;-)

Nigdy nie byłem do końca zadowolony, więc nie opublikowałem.

Powinienem Cię teraz zdrowo opieprzyć…

Odwzorowałem też np. ikonę RSS w czystym CSS. Ale potem gdzieś pojawiło się coś podobnego, więc uznałem, że to jest proste. Siatkę też miałem z miarkami na górze i po boku.

Liczę, że następnym razem opublikujesz swoje dzieło. To samo tyczy się każdego, kto to przeczyta. Mogę nawet o tym zapostować… Może to jest okazja by css3.pl popchnąć też w stronę CSSowych dem?

Dem? Masz na myśli przykłady bez rozpisywania się, jak to działa i dlaczego?

Tak.

To jest jakiś pomysł, zastanawiałem się ile może być osób w sieci, które nie mają własnego bloga, a chciałyby pochwalić się tym co stworzyły. Skorzystam z okazji i powiem, że jeśli macie jakieś ciekawe dema możecie je do mnie słać.

A kiedy RSS w css3.pl? Brakuje tego…

Wiem, ale jeśli wstawię RSS stracę odwiedziny, trudniej będzie mi monitorować kliknięcia oraz inne statystyki, ale to jest dla mnie cenne.

Zawsze można zbudować jakiś silnik w PHP. Na przykład…

Sam tego nie zbuduję, ale pomyślę o RSS, bo nie jesteś pierwszą osobą która mi o tym mówi.

Jakie masz inne plany na dalszą działalność?

Miałem w planach coś na wzór caniuse.com, czyli tabele z obsługą CSS3 w przeglądarkach, ale na razie poległem, to jest ogrom pracy.

Plany są, pewnie zapału też nie brakuje. Częgo więc wypada życzyć na 2011? Chyba większej ilości artykułów o CSS, co?

Zdecydowanie, ale to już nie leży w mojej mocy, a może leży? W każdym razie zachęcam wszystkich do pisania o CSS3.

Przesadzę, gdy powiem, że dostajemy 100 Czytelników za darmo?

Strona css3.pl ma ponad 3 tysiące odwiedzin miesięcznie (dane za GA), a nowe wpisy pojawiają się na samej górze, tak więc…

Komentarze

1

Kacper.. podziwiam Twoją cierpliwość jesli chodzi o ręczne poszukiwanie nowych treści. Próbowałeś się wspomagać np. Google Alerts?

2

Ja także przeglądam od czasu do czasu nowości na stronie css3.pl i bardzo mi się podobają materiały tam zgromadzone. Aczkolwiek byłbym jednak za tym, żeby Kacper zamieszczał tam trochę więcej artykułów, nawet jeśli to miałoby trochę obniżyć poziom serwisu. W końcu i tak Czytelnik decyduje o tym, czy dany wpis jest dla niego wartościowy, czy nie.

3

Popieram, tych artykułów na css3.pl mogłoby być trochę więcej, coś na pewno by się znalazło.

A sam wywiad ciekawy, czytało się go przyjemnie, podobnie jak poprzednie.

4

Dzięki za miłe słowa.
@ankietka – znamGoogle Alerts, ale nie można banować domen i wybierać języka. Skuteczność obecnej metody jest dość wysoka więc przy niej pozostaje.

@Tomasz Kowalczyk
Co do ilości artykułów. Zamieszczam zdecydowaną większość artykułów, pod warunkiem, że nie jest to kolejny wpis o border-radius lub text-shadow, w którym autor niczego nowego nie pokazuje. Staram się też omijać strony które spamują, czyli wpis jest ewidentnie przygotowany pod SEO, z resztą takie strony dość łatwo zdemaskować i nie przedstawiają większej wartości. Zdarzyło się kilka razy, że artykuł zawierał wiele błędów i mimo zwrócenia na to uwagi, autor ich nie poprawił. Ostatnią grupą która ma małe szanse są strony komercyjne firm zajmujących się tworzeniem stron WWW, nie chcę żeby css3.pl stał się kanałem promocji firm.

Ale takich artykułów które mogłyby się znaleźć na stronie, a ich nie zamieściłem, było naprawdę bardzo mało.

Mało piszemy i to jest fakt, w tym roku dotarłem tylko do dwóch wartościowych tekstów! odrzuciłem może ze dwa, jeden o border-radius, w którym nie było niczego nowego. Kiedyś myślałem, że z czasem będzie tych tekstów coraz więcej, bo przecież CSS3 jest coraz popularniejszy, ale jak na razie nie widać tendencji wzrostowej.

5

Jest tego sporo i widać rozwój, ale za granicą, głównie po angielsku, niestety. Mimo wszystko mam nadzieję, że nadejdzie taki czas, kiedy będziesz musiał przekopywać się przez całe sterty godnych polecenia artykułów o CSS3 po polsku ;P

6

Witam, świetna strona, podlinkowałem ją na stronie mojego studia, pozdrawiam :)

Shox
7

Z zainteresowaniem przeczytałam ten wywiad. Prowadzę (wraz z koleżanką) bloga w temacie projektowania stron i chociaż ostatnio więcej piszę na nim o WordPressie niż CSSie, to w statystykach nadal najwięcej wejść mamy właśnie z odnośników ze strony css3.pl. Zawsze zastanawiało mnie, jaka życzliwa duszyczka się pod tą stronką kryje, więc trafienie na tą rozmowę było dla mnie przemiłą niespodzianką! Wielkie dzięki za ten gest i dla Kacpra, i przeprowadzającego wywiad.

Aga
8

[…] Warto wspomnieć, że całość wzorowana jest na CSS3.pl, o którym mogliście przeczytać w wywiadzie z jej autorem. Zapraszam do odwiedzin i pisania o zarówno CSS3 jak i CSS4 – warto dzielić się wiedzą z […]

9

[…] prostu w tej branży nie widać. Powstała więc seria o Ludziach Front-endu z PorneLem, Marcoosem, Kacprem, Piotrem Zalewą oraz AKAI i kilka tekstów zachęcających do wzięcia się za front-end na […]

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>