Co tam u Front-Trends?

Miło mi poinformować, że sprzedaliśmy do tej pory grubo ponad 100 biletów. Jednocześnie zapraszamy do zakupu ostatnich wejściówek w cenie Regular za 198€. Tym bardziej, że wielu z Was, jak zauważyłem, postanowiło poprzestać na obserwacji Front-Trends 2010 na różnych portalach społecznościowych. Śmiało, wypełnienie formularza zakupu zajmie Wam tylko kilka minut. Niewątpliwie zapowiada się jedno z ważniejszych wydarzeń na mapie polskiego web developmentu i warto zapisać się wspólnie z nami na kartach historii.

Wypada też wspomnieć, że przygotowaliśmy już teraz kilka niespodzianek. Kilka z nich ujawniamy już teraz. Oto pierwsi speakerzy Front-Trends 2010 specjalnie dla uczestników konferencji:

Wkrótce więcej tego typu filmików, a to tylko początek – wszystkie będziecie mogli znaleźć na specjalnym kanale YouTube. A propos, żaden event nie może odbyć się bez towarzyszącej mu imprezy, prawda? ;-)

Komentarze

1

Większość pewnie spodziewała się nieco tańszych biletów (przynajmniej w takiej cenie jak na SparkUp itp.).. stąd pewnie duża część sobie odpuściła :)

2

Ja bym tam wstrzymal sie z osadem „co do wiekszosci” do zakonczenia rejestracji, prawie 800zl za dwa dni konferencji, wyzywienie, nagrody i imprez(y)e z najwiekszymi slawami tej branzy to nie jest wiele :). Polacy musza nauczyc sie jezdzic na konferencje i zrobimy wszystko, by kolejne byly jeszcze bardziej atrakcyjne i oczywiscie tansze, choc i tak cena jest bardzo konkurencyjna i w Europie nie znajdziesz nic za 200euro. Crockford, PPK, Celik – to mowi samo za siebie – komu zalezy, ten przyjedzie i na pewno wyciagnie wiele pozytywow ze swojej wycieczki.

Zreszta mozna juz powiedziec, ze bedzie to konferencja miedzynarodowa – liczba uczestnikow z Norwegii, Czech, Niemiec i Slowacji, Szwecji czy UK jest porazajaca. Agencje, startupy, freelancerzy. Mi by tam zalezalo na takich kontaktach :)

Pozdrawiam

3

EuRuKo udało się zrobić za wiele mniejsze pieniądze (40 euro + VAT), a przecież też było dużo zagranicznych gości i znanych osobistości.
Początkowa cena była jeszcze do przełknięcia, jednak bilety które pozostały, nie są na polskie realia.

Dawid Lizak
4

Nie porownujmy sie tutaj do europejskiej konferencji, ktora trwa juz kilka lat, miala miejsce w Polsce tylko raz i ma o wiele wieksze wsparcie europejskiej spolecznosci i firm stojacych za Ruby.

Front-end to o wiele szersza dzialka poza tym.

5

Damian, musisz wziac pod uwage to, jak u nas *jeszcze* jest traktowany front-end jako taki. Zwykle jest to cos, co robi koder html/css, ktora czasami moze nawet i odwala kawal swietnej roboty, tyle ze… za najnizsza rynkowa stawke. Ktos, kto naprawde lapie pana boga za reke, jesli ma 2.5k netto w miesiacu. Nie dziw sie wiec, ze reakcja jest jaka jest. Na pewno wielu chcialoby pojechac i spotkac sie z z tak wspanialymi goscmi, przy okazji uczac sie czegos, ale perspektywa odkladania na bilet 2 czy nawet 3 miesiace skutecznie studzi zapal.

piotr potera
6

Jasne Piotr, rozumiem to i potrafie sie doskonale w taka osobe wcielic. Nie bede przeciez nikogo ganil, ze nie jedzie, ale skoro mam okazje i mozliwosci, to namawiam z calego serca, bo mysle, ze warto po prostu, no. Crockford nie bedzie przyjezdzal co roku :) Zrobilismy co moglismy, by ceny byly jak najnizsze :)

Licze, ze czesc osob, ktorej nie stac, bedzie mogla pozwolic sobie na taki event za rok :)

7

Imprezka, ciekawe pewnie na zakończenie :> Mam nadzieje że poinformujecie odpowiednio wcześnie o całym programie, wiesz bilety i te sprawy związane z podróżą.

Co z lokalizacją w Wawie? Wiadomo coś już? Może byście chociaż zdradzili co to za trzy miejsca rozważacie.

8

Centrum Konferencyjno-Kongresowe Fundacji Polska – Wiek XXI – http://front-trends.com/venue

9

Nie zejdą Wam te bilety, taki jest koszt chciwości. Cena jest zaporowa.

Poszło Wam ze 130 biletów, z czego 20 było 2x tańszych, kolejne kilkadziesiąt też dużo tańszych, teraz zostały drogie i bardzo drogie i nie sądzę, by ktoś za to aż tyle płacił.

Bardzo irytuje mnie Wasz marketing, jest mocno nachalny i opiera się na manipulacji słowem i myślą, ot, daleko szukać nie muszę:

„Śmiało, wypełnienie formularza zakupu zajmie Wam tylko kilka minut. ”

Przyjacielu, czy Ty myślisz, że wszystko co nas powstrzymuje to wypełnienie formularza? To na pewno ogromna trudność dla front-end developera, który bez żadnego firebuga rozwali ten Twój formularz gołym okiem na części pierwsze.

I dalsze przekłamanka:

„liczba uczestnikow z Norwegii, Czech, Niemiec i Slowacji, Szwecji czy UK jest porazajaca”

Świetnie brzmi w świetle faktu, że sprzedaliście 100 biletów. To ilu tych gości międzynarodowych jest? Porażająca liczba czyli piętnastu? Trzydziestu?

„Polacy musza nauczyc sie jezdzic na konferencje”

Bo Ty tak twierdzisz? Ile masz lat, żeby uczyć Polaków jak mają żyć i pracować?

Filmiki bardziej odstraszają, są w żałosnej jakości i ogólnie kojarzą się z porzekadłem „tonący brzytwy się chwyta”.

WWW macie ładne, sławy ładne, ale z takimi gadkami to zapraszam do grupy Mateusza Grzesiaka i sio od webdevelopmentu.

PS.

piotr potera, front endowcy naprawdę tak cinko ciągną w Polsce? Ile się w tym zarabia np. w Warszawie? Powiedzmy HTML, CSS, JavaScript? Sądziłem, że 2000 netto to minimum, na kasie w Biedronie w stolicy dają 1600-1800 netto! Chyba nie powiesz, że front end developer ma mniej, niż magazynier w Lidlu?

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>