CoreEditor

Dawno temu, kiedy stawiałem swoje pierwsze kroki w świecie kodowania stron internetowych, używałem w głównej mierze programu EdHTML. Jak na moje wymagania, był to całkiem sprawny edytor HTML i PHP. Oferował przede wszystkim dość fajne kolorowanie i formatowanie składni, co było dla mnie nieocenionym plusem. Jego wady, jakimi były pamięciożerność i dość niski stosunek efektywności do ilości włożonej pracy spowodowały, że całkowicie zapomniałem o programie Karola Wierzchołowskiego. Od tej pory życie umilał mi Edit Plus. Ostatnimi czasy natrafiłem jednak przypadkowo na nowy edytor autora EdHTML – CoreEditor.

Kiedy jakiś program zainteresuje mnie czymkolwiek, staram się go przetestować choć przez chwilę. Leniwa ze mnie bestia i z reguły tego typu zabawy kończą się w przeciągu 2-3 minut. Człowiek kliknie tu i tam, by zobaczyć, że nie ma nic nowego i kasuje program z twardego dysku. Z CoreEditor także nie wiązałem większych nadziei, byłem tylko ciekawy, głównie z sentymentu do EdHTML, co takiego oferuje jego oficjalny następca. Tym razem moje “testy” zakończyły się po 10 minutach, co jest wręcz niewyobrażalnym wynikiem, jeśli chodzi o moją osobę. Co prawda nie warto się spodziewać długiej listy pochwał, aczkolwiek należy wyróżnić CoreEditor pod paroma względami.

Pamiętam, że w swojej karierze, kiedy jeszcze XHTML był mgnieniem przyszłości, używałem w większości tagów pisanych wersalikami. Po rewolucji, w związku z którą porzucono tego typu pisownię, miałem niemały kłopot z przekonwertowaniem kodu na małe litery. Co prawda mogłem napisać program robiący to za mnie, ale jakoś nigdy do tego nie doszło, przez co większość stron z tamtego okresu pozostawała w swojej archaicznej postaci. Wielka szkoda, że nie było przy mnie CodeEditora. Między innymi właśnie zmiana tagów na xhtmlowe przykuła moją uwagę na dłużej. CoreEditor robi to bardzo sprawnie, jednym kliknięciem możemy poprawić skutki niewiedzy naszych współpracowników, którzy o XHTML nigdy nie słyszeli.

Co jeszcze utkwiło mi w pamięci z okazji kontaktu z edytorem to możliwość zmiany tego typu potworków: align=”left” na style=”text-align: left;”. Moduł ten jest w wersji beta, więc nie działa jeszcze sprawnie, aczkolwiek sprawił mi miłą niespodziankę.

Poza tym, CoreEditor jest, ku mojemu zdziwieniu, dość “lekki” i nie zabiera dużej ilości pamięci. Nie miałem okazji wypróbować go przy pracy z kilkunastoma zakładkami, bo zabraniała tego wersja demo, aczkolwiek przy mniejszej ich ilości było całkiem sympatycznie.

Standardowo, program Karola zawiera mnóstwo snippetów do wielu języków: php, html, js, czy mysql. Dołączone są też manuale i kursy. Plusem jest też domyślnie, świetne kolorowanie składni. Szczególnie w wypadku PHP. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi, bardzo mi się podoba. Gdybym zaczynał, miałbym z pewnością słabe pojęcie o zmianie kolorowania składni, więc zaproponowane, defaultowe rozwiązanie tego problemu byłoby mi na rękę.

Myślę, że dla początkujących CoreEditor to świetny kombajn, pozwalający tworzyć dokumenty w wielu rozszerzeniach i systemach kodowania (utf8 ready!). Co prawda jest to program płatny, przez co liczba potencjalnych użytkowników zniwelowała się na starcie o połowę, ale z racji zawodu warto go okiełznać.

–> CoreEditor

Komentarze

1

Zły link, powinno być http://www.coreeditor.pl/ (przez dwa “e”).

Co prawda nie próbowałem go, ale mogę polecić inny polski produkt: Foxedit. Jest naprawdę super. Wsparcie dla UTF/ISO, kolorowanie, zakładki, bardzo, bardzo, bardzo mały, lekki, uruchamia się od razu. Ta jego “lekkość” to dla mnie największy atut. Jedynym minusem Foxedita jest to, że nie koloruje składni jeśli plik ma przykładowo rozszerzenie .thtml (cakePHP) a w rzeczywistości jest plikiem html. Mimo tej jedynej wady, szczerze polecam.

2

Yep, poprawione, dzieki :)

3

Nie wiem czy ktoś z Was miał na swoim komputerze taki programik jak PSPad Editor. Produkcji czeskiej – posiada tłumaczenie na wiele języków, w tym PL.
Jest, jak to przedmówca napisał “lekki”, ma zakładki, koloruje składnie, obsługuje wiele języków programowania, ma wbudowany podgląd stron html (IE oraz FF), generuje “Lorem ipsum”, itd.
Zresztą nie będę wszystkiego wymieniał – sami sprawdźcie.
http://www.pspad.com/en/

Pozdrawiam ;]

4

CoreEditor jest bardzo dobrym programem, ma to czego mi najbardziej potrzeba i do czego zdążyłem się przyzwyczaić pracując z Dreamweaverem. Brawa dla twórców. Å»eby się nie skupiać tylko nad zaletami warto wspomnieć że pracuje wolno gdy jest otwarty dokument z dużą ilością linijek kodu, ucina literki gdy włączony jest ClearType w Windowsie, ucina tekst gdy się chce pokazać podpowiedzi (Shift + Enter), które nie pojawiają się od razu. Podsumowując CoreEditor jest świetny dla początkujących ale autorzy mogliby od czasu do czasu wypuszczać wersję poprawioną (ostatnia aktualizacja 2006-08-28 SIC!), w końcu za to im płacimy.

5

Heh, jak wiadomo, ideały nie istnieją, aczkolwiek warto do ideału dążyć.

6

[…] koderów. Nie znajdziecie w nim wielu gotowych snippetów, tak, jak to miało miejsce w CoreEditor. Dostępne są za to absolutnie podstawowe, takie jak wstawianie szablonów <script> i tym […]

7

Mi tam się bardzo CoreEditor podoba. Posiadam wersję HOME. Widzieliście jak fajnie podpowiada z SHIFT+ENTER? W HTML-u, w atrybutach style=”|” już podpowiada do CSS. Albo można brać podgląd do plików CSS (tak jak do HTML-a). Czy też edytując style w okienku z podglądem widać co uzyskamy w efekcie. Mi też się podoba to, że możemy sami ten edytor dostosowywać do naszych upodobań. Możemy tworzyć własne menu, paski narzędzi, a nawet określać kiedy te elementy mają się pokazywać. I ja np. tworze własny program, w którym konfiguracja zapisana jest w plikach… XML (ale nie do końca ;-) I dodałem w CoreEditorze obsługę takich plików. Tzn. CE już umie je otworzyć, rozpoznać, zastosować odpowiednie kolorowanie składni, wyświetlić moje paski narzędzi.. po prostu świetne! I ostatnia zaleta – on tworzy wiele kopii zapasowych plików (nawet 30 ;-) i pozwala na porównywanie zmian w tych kopiach. A wada… czasami trochę muli :(

Kama
8

Dla mnie takim “lekkim” edytorkiem – przeznaczonym główni do szybkiej edycji – jest SciTE. Oparty o Scintillę. Głównym atutem jest support kolorowania ogromnej liczby języków etc. oraz bardzo ładny obiektowy konfig.

LBO
9

CoreEditor byl w pełnej wersji w czasopiśmie “EKSPERT”

10

A ja nadal używam Edhtml :P

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>