Gdy mówi pasja

Jest coś, czego nie kupisz, choćbyś najbardziej się starał. Coś, co sprawia, że rzeczy pozornie trudne stają się niczym, a problemy znikają. To coś prowadzi często bardzo daleko i sprawia, że spełniają się marzenia. Posiada ją każdy, trzeba ją tylko odkryć. To dzięki niej przeciętni stają się mistrzami.

Przy okazji minionego Front-Trends 2012 dopadła mnie ona jeszcze przed samą konferencją, kiedy otrzymałem poniższego maila od jednego z kandydatów na wolontariuszy.

Witam!

Po przeczytaniu wpisu na blogu ferrante.pl, stwierdziłem, że chciałbym Wam pomóc w organizacji tej konferencji jako wolontariusz. Wprawdzie nie mieszkam w Warszawie, ale myślę, że wrażenia na konferencji będą warte przejechania połowy Polski – mieszkam w Bornem Sulinowie w województwie zachodniopomorskim. Jestem 17-letnim uczniem klasy matematyczno-fizyczno-informatycznej Liceum Ogólnokształcącego w Szczecinku, od kilku lat interesuję się tematyką tworzenia stron internetowych (moje portfolio -> [adres]) oraz ogólnie informatyką. Jestem uczynny, pracowity, chętny do pomocy i pełen pozytywnej energii. Chciałem wziąć udział w konferencji, jednak bałem się, że bariera językowa nie będzie do przeskoczenia, a co za tym idzie moje pieniądze poszły by w błoto. Moja znajomość języka angielskiego opiera się tylko na tym czego nauczyłem się od przedszkola na zajęciach, a więc nie jest najlepsza, jednak do podstawowej komunikacji powinno wystarczyć. Od roku interesuję się, także wszystkim co związane z firmą Apple. Steve Jobs to człowiek, którego podziwiam za jego wielkie czyny.

Właściwie to jest nas dwóch… Chciałbym zabrać ze sobą swojego 16-letniego kolegę – [imie i nazwisko], który mieszka w Szczecinku. Adres jego skromnej strony to [adres] (podaję w celu weryfikacji). Razem od kilku lat uczęszczamy razem na zajęcia Pięcioboju Nowoczesnego – głównie pływanie i bieganie. Znam go dosyć dobrze i mimo swojego wieku zachowuje się bardzo poważnie jak na swój wiek. Obiektem jego zainteresowań jest sport, tworzenie stron internetowych, fotografia oraz produkty firmy Apple, które lubi tak jak ja. :] Razem stworzymy silną ekipę – pełną energii. […]

Podróż dla nas nie jest problemem – myślałem o podróży nocnym autobusem PKS, który dowiezie nas do Dworca Centralnego na godzinę 07:25 (kursuje codziennie), jednak jesteśmy gotów przyjechać dzień wcześniej innym autobusem i pomóc. Z noclegiem nie będzie problemu – rodzina mieszkająca w okolicach Warszawy Nam go zapewni.

Z różnych formalnych powodów nie mogłem zgodzić się na ich wolontariat, aczkolwiek załatwiłem im dwa bilety. Chłopaki przyjechali z końca Polski, aby przeżyć – kto wie – przygodę ich życia. Tak właśnie definiuje się pasję.

Komentarze

1

Mam nadzieję, że chłopaki dobrze się bawili :) Kolejne osoby dołączyły do grona tych, którzy Damianowi W. zawdzięczają mocny start :P.

2

Miłość do marki (tu — Apple) już w liceum. Znak czasów? ;)

Waldek
3

Nie “przeżyć (…) przygodę ich życia”, ale “rozpocząć…”. Wszak to pasja przecież…

4

ladnie z Twojej strony, moze za pare lat wpiszesz ich na liste speakerow :)

owca
5

zauważyłem że brakuje mi na stronach przycisku “lubię to!”
I to jest znak czasów :)

Butthead
6

Mógłbyś nie kasować im tych adresów, może by chłopakom taka drobna promocja pomogła :)

7

Krótko, szacun. I dla nich i dla Ciebie.

8

Pasja === Uzależnienie ;)
Chłopaki są w tym wieku w którym człowiek łatwo się uzależnia – w tym wypadku pozytywnie, bo od IT. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie im doręczyć biletów jako “produkty kolekcjonerskie” ;)

9

Tą majówkę i poprzedzający ją kwiecień zapamiętam z kolegą na pewno na bardzo długo… A jeżeli fundusze pozwolą to jeszcze się zobaczymy :)

Jeszcze raz DZI-ĘĘĘĘ-KUUUU-JEMY!

10

Tak z czystej ciekawości – czy jeszcze kiedyś na tym blogu zobaczymy wpis techniczny? Z tego co widzę to w ciągu ostatniego roku pojawił sie 1 wpis techniczny + 1 konurs, a poza tym to reklamy, lans, reklamy… Kiedyś można tutaj było znaleźć coś ciekwego, ale chyba te czasy bezpowrotnie minęły.

Michał
11

@Michał – oj wiesz: Mam teraz to samo: konferencje, wykłady, spotkania, praca – na pisanie na blogu nie ma czasu. Każdy chyba tak zaczyna (dzielenie się wszystkim co się wymyśli i edukacja innych) i kończy przygodę z blogowaniem tak samo – brak czasu.

Jeśli mam porównać swoje udziały w konferencjach (np. Mobile Trends Conf.) i pisanie artykułów na blogu to i jedno i drugie zajmuje podobną ilość czasu na przygotowanie, w obu przypadkach mamy dostęp do zainteresowanych tematem odbiorców, ale w tym drugim przypadku wychodzimy z pokoju do realnego świata i możemy poznać realnych ludzi, a nie loginy z forów dyskusyjnych czy rozpocząć jakąś większą współpracę. Treść prezentowana jest o wiele lepiej wchłaniana niż czytany tekst, więc to też motywuje do zmiany sposobu komunikacji z otoczeniem.

Jedno i drugie jest wartościowe, ale dzięki konferencjom można dotrzeć do innych odbiorców.

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>