Rok 2011 rokiem społeczności front-end

Nie zastanawiałem się długo, jak podsumować rok 2011, jeśli chodzi o mojego bloga i wszystko to, co się wokół mnie działo. Rok 2011 był zdecydowanie rokiem społeczności front-end!

Zapewne zauważyliście, że ubiegłe 12 miesięcy było pełne artykułów o community i pochodnych. Przywołując na chwilę nomenklaturę serialową – byliście świadkami sezonu o społeczności front-end. Mimo że tekstów technicznych pojawiło się niewiele, to nie żałuję tego. Udało się wywołać kilka bardzo pozytywnych przemian i ruchów oraz scementować to, co zaczęło się w 2010 w postaci darmowych szkoleń i konferencji Front-Trends.

W 2011 zapoczątkowałem spotkania meet.js, z czego jestem najbardziej dumny. Dziś idea darmowych meetupów front-endowych działa prężnie w 4 miastach (Poznań, Warszawa, Kraków, Wrocław), a w kolejce czekają następne dwa i tylko kwestią czasu jest, kiedy od nieśmiałego flirtu przejdziemy do czegoś poważniejszego. Wisienką na torcie był meet.js Summit – pierwsza darmowa konferencja o front-endzie, która pokazała, że warto przychodzić na konferencje, ale i też być ich aktywnym uczestnikiem. Wielu jej prelegentów jeszcze niedawno drżało na myśl o pierwszym występie przed większą publicznością. Dziś wręcz palą się do kolejnych prelekcji. Z nadzieją będę wypatrywał ich na zagranicznych scenach. Już dzisiaj pojawiają się na nich (lub dopiero pojawią): Maciej Małecki, Michał Budzyński czy Kamil Trebunia.

Na Summicie pokazaliśmy również sponsorom, że na takie wydarzenia przychodzi mnóstwo osób – i to nieprzypadkowych. Konferencje to doskonałe miejsce, by spotkać utalentowanych ludzi, którzy stale chcą się rozwijać i poszukują najświeższej wiedzy. Dzięki wsparciu firm takich jak Mozilla, Allegro czy Cognifide, odczuwam satysfakcję, że za tę cenę (a w zasadzie jej brak) zbliżyliśmy się do poziomu niektórych komercyjnych eventów tego typu.

Gdyby spytać mnie o mój prywatny ranking, to chyba najciekawszym wydarzeniem lokalnych meet.js była prezentacja Bartosza Szopki o CSS 3D i impress.js, który bije rekordy popularności. Tak, ten event powstał właśnie po to, by tacy magicy jak Bartosz mogli pokazać jak świetną robotę odwalają. Również Krzysztof Szafranek na Summicie pokazał się z dobrej strony i czekam na więcej na innych konferencjach.

W 2011 z Pawłem Czerskim zrobiliśmy również pierwszą edycję Falsy Values – warsztatów i konferencji o JavaScript. Wydaje nam się, że w tej części Europy potrzebne są dobre warsztaty tematyczne i będziemy kontynuować to wydarzenie, choć być może dopiero za rok. Przy okazji czapki z głów dla Pawła – podejście do detali i kreatywność jakie prezentuje, przyczyniła się w dużej mierze do sukcesu eventu. Sama nazwa była moim zdaniem strzałem w dziesiątkę. Cieszę się, że mogę współpracować z takimi utalentowanymi ludźmi.

Właśnie, o ludziach było tutaj mnóstwo. Poczułem się w obowiązku przeznaczyć im skromne łamy mojego bloga, bo miałem mocne przekonanie, że wielu zdolnych front-endowców w naszym kraju po prostu w tej branży nie widać. Powstała więc seria o Ludziach Front-endu z PorneLem, Marcoosem, Kacprem, Piotrem Zalewą oraz AKAI i kilka wpisów zachęcających do wzięcia się za front-end na poważnie.

Jeśli chodzi o teksty, to chyba najbardziej dumny jestem z artykułu “Stan społeczności front-end w Polsce w dobie HTML5”. Dużo pracy, ale i wielka satysfakcja z tego, że udało się przedstawić to, czym żyje obecnie polski front-end. A było tego sporo.

Bo tak naprawdę mamy wielu interesujących ludzi w tej naszej branży. Poznałem ich w 2011 dziesiątki, a może setki. Wielu z nich jestem wdzięczny za ciepłe słowa w stosunku do pracy, jaką wykonuje – nawet nie wiecie, jak fajnie jest usłyszeć na jakimś evencie o tym, że ktoś nauczył się JavaScriptu z moich materiałów.

Dziś mogę powiedzieć, że mam wielu znajomych ze sceny front-end. Chyba najlepsze, biorąc pod uwagę towarzyską część konferencji, było Front Row – tam pierwszy raz udało się zamienić słowo z wieloma postaciami z Krakowa, który jest dla mnie swoistą stolicą polskiego fornt-endu (choć o to miano walczy też dzielnie Poznań). Wcześniej, na konferencjach, które organizowałem jakoś nie było do tego sposobności.

Tutaj pojawia się też wątek JSNews.pl. Uruchomiliśmy ten portal z założeniem przekazywania ciekawych informacji o front-endzie i JavaScript. Niestety polegliśmy, jeśli chodzi o wolny czas dla tego projektu. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. JSNews przeistoczyło się w grupę na Facebooku, gdzie obecnie zapisanych jest prawie 400 developerów. Codziennie toczymy zażarte, ale i dowcipne dyskusje o JavaScripcie i podobnych. Momentem przełomowym związanym z tą grupą było spotkanie meet.js Weekend w Poznaniu – przyjechało na nie kilkanaście osób, poznaliśmy się dobrze, a historie z nim związane będą pamiętane jeszcze bardzo długo.

Na blogu pojawiły się również konkursy. Brawa dla Autentiki, która przetarła szlak i zorganizowała dla Was pierwszy taki konkurs z nagrodami.

Z ciekawych faktów związanych z poprzednim rokiem, kupiłem JavaScript.pl z zamiarem oczyszczenia tej domeny z niezwiązanej z tematyką treści. Jeśli chodzi o prywatne sprawy, jestem bardzo zadowolony, że mogłem pomóc kilku osobom – przede wszystkim wielu z nich znalazło pracę po moim poleceniu. Odczuwam z tego powodu dużą satysfakcję. Fajnie też, że pojawił się ze mną wywiad na mamstartup.pl.

Co do spraw technicznych – w roku 2012 mam zamiar przypomnieć się ludziom, że potrafię jeszcze tworzyć interesujące projekty – choć głosowy Debugger był według mnie ciekawym eksperymentem. Pierwsza połowa roku powinna być pod tym względem niezmiernie ekscytująca. W 2011 roku zaś opublikowałem 3 prezentacje – o ECMAScript 5, o HTML5 i CSS3 i JavaScript: Make the right choices. Ta pierwsza ma już ponad osiem tysięcy wyświetleń! Było mi też dane dać prelekcję na Hackfeście w Poznaniu! Przeprowadziłem również kilka komercyjnych szkoleń dla największych firm IT w Polsce i muszę stwierdzić, że bardzo podoba mi się taka forma spędzania czasu. Praca z ludźmi jest o wiele ciekawsza niż kodowanie, choć to temat na inny artykuł.

W roku 2011 było też kilkadziesiąt/kilkaset maili bez odpowiedzi – niestety nie jestem już w stanie odpowiadać na wszystkie. Nie udzielam również pomocy ze skryptami, choćbym chciał, to niestety żyję za coś innego. Wydaje mi się, że nastał moment w moim życiu na lepsze zorganizowanie swojego czasu – biorę na siebie ostatnio o wiele za dużo, choć lubię się sprawdzać w nowych rzeczach.

Każdy rok definiuje u mnie lista pomysłów do zrealizowania. Jeśli takich nie będę miał, mogę powiedzieć, że dany rok będzie nudny. Co do 2012 jest przeciwnie – jest ich sporo, wiele wyklarowało się pod koniec roku 2011, dlatego z nadzieją spoglądam w przyszłość. Oby udało się zrealizować wszystkie z nich!

Komentarze

1

Cieszę się, że są osoby, które mają pasję i chcą zarażać tą pasją innych. Blogi, twitter i facebook sprawiają, że ta społeczność naprawdę żyje i to jest fajne, ale warto pamiętać, że że to wszystko dzięki inicjatywie kilku osób i za to należą się im brawa.

Byłem na meet.js summit i muszę przyznać, że jakość tej darmowej konferencji oraz entuzjazm prelegentów i uczestników sprawiły, że poczułem się dumny z mojej przynależności – choć mało aktywnej i niewiele wnoszącej dla innych – do społeczności “ludzi robiących stronki”. :-) Oby tak dalej i do zobaczenia na kolejnych imprezach.

sszachnowski
2

Dzięki za to co robisz Damian. Dla mnie największą motywacją do dalszej nauki/pracy jest poznanie pracy osób autentycznie zafascynowanych tym co robią. Kajam się przed sobą, że jeszcze sporo pracy mnie czeka, ale to daje mi mocnego kopa. Po front-trends już nic nie jest w naszym polskim środowisku jak było ;)

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>