O czcionkach

Polecam pierwsze pytanie w teście na front-end developera — czym różni się font od czcionki?. Zaleca się nie kontynuować rozmowy, jeśli padnie odpowiedź niczym.

Komentarze

1

Etam. Głupie czepianie się nazw. W polskim serio mówi się ‚font’?

zx
2

U ludzi niezwiazanych z informatyka a tym bardziej z front-endem moge to jeszcze zaakceptowac, ale jak ktos nazywa sie specjalista w swojej dziedzinie, to powinien jednak znac roznice.

3

Żaden ze mnie specjalista front-endu, ale font to zestaw czcionek o określonych cechach.

Jak widzicie nie trzeba być specjalistą żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie w tak popularnej witrynie jaką jest wikipedia ;D

4

Ale tak właściwie to po co front-end developer, zajmujący się HTMLem i JS ma odróżniać font od czcionki? To raczej grafik, tworzący wygląd strony www, powinien znać te pojęcia.

Gość
5
6

@Gość nawet jeśli, to front-end ustawia to wszystko w CSS, definiując typografie, czy tego chce, czy nie. Co za tym idzie odpowiada za wygląd. Rozmowa z kimś takim na poziomie „zmień czcionkę na Georgia” jest dla mnie żenująca.

7

Prawdę mówiąc sztuka dla sztuki… Jest takie powiedzenie: „Jeśli jakiś naukowiec nie może nic odkryć nowego to zabiera się za zmiany nazewnictwa rzeczy już istniejących”. Choć w tym wypadku jest ono średnio trafione. Bardziej irytujące jest nazywanie Google przeglądarką… Przeciążanie operatorów czy ich przeładowywanie, a może overloading? Przysłanianie czy pokrywanie zmiennych? Nic nam to nie da że będziemy to nazywać tak czy inaczej – ważne, aby efekt końcowy był dobry.

8

Panowie, uwazacie sztuka dla sztuki czepianie sie nazewnictwa niezgodnego z definicja, bo zespol tlumaczy Microsoftu spieprzyl cos po drodze i tak sie przyjelo? No prosze Was! :)

9

Ale finezyjne cudzysłowy są na tej stronie :)

pim
10

Co masz na mysli? Jest chodzi o pierwszy cudzyslow dolny, drugi gorny to jest to de facto jak najbardziej zgodne z regulami jezyka polskiego.

11

Popieram procka – zwykłe czepianie się. Jeśli już w ten sposób chcecie sprawdzać kandydatów do pracy, to zadajcie konkretne pytanie, przy którym zwyczajnie trzeba „wiedzieć o co chodzi”, a nie znać takie szczegóły.

12

http://typografia.ogme.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=4&Itemid=4

Ok, jezyk ewoluuje, ale jesli nazwiemy czcionka komputerowy font, to czym w takim razie jest czcionka uzywana w druku? :)

13

Ok, a jeżeli zamek to takie zabezpieczenie w drzwiach to czym w takim razie jest zamek jako budowla?

Krecik
14

@ferrante, taki jesteś „burżuj” odnośnie poprawnego nazewnictwa fontów/czcionek, a polskich znaków diakrytycznych w twoich komentarzach jakoś nie widzę – a to, moim zdaniem, jest bardziej żenujące niż nierozróżnianie w/w pojęć, które od dawna, w świecie nie składających się ze specjalistów DTP, funkcjonują zamiennie.

btw. Dział „nauka” umarł? Bo, szczerze, tylko po to mam ten blog w subskrypcji…

Gość
15

Nie przesadzaj, to nie jest moj koronny argument. To jest podobna sytuacja jak z tlumaczeniem slowa „dashboard” – ani to deska rozdzielcza ani kokpit.

Reguly jezyka – ktore poki co nas obowiazuja – mowia jasno, co jaka ma definicje, wiec naduzywanie zlego slowa w danym kontekscie razi. Chociaz widzac Wasza postawe obawiam sie, ze to kwestia czasu kiedy font oficjalnie stanie sie czcionka.

16

Nie uzywam polskich znakow w komentarzach ze wzgledu na przyzwyczajenia wyniesione z IRCa i czasow, kiedy pisanie z polskimi znakami diaktrycznymi bylo niemile widziane.

Dzial nauka – to nie jest juz blog stricte z tutorialami, aczkolwiek ostatnio myslalem nad paroma duzymi poradnikami. Nie wiem, kiedy cos takiego sie pojawi.

17

Bardzo arogancki post, Panie Kolego.

„Polecam pierwsze pytanie w teście na front-end developera — czym różni się font od czcionki?. Zaleca się nie kontynuować rozmowy, jeśli padnie odpowiedź niczym.”

Polecam sprawdzic czy kandydat uzywa kropki po znaku zapytania. Jezeli uzywa, zaleca sie nie kontynuowac rozmowy.

Ilu Pan testowal ludzi (do wlasnego zesplu, wlasnej firmy), zeby proponowac takie cos? Chyba tutaj komus szampan i slawa do glowy odbija, hm? :-)

Nieladnie, jestem – jako staly Pana czytelnik – zniesmaczony, szczegolnie takimi tekstami „Rozmowa z kimś takim na poziomie “zmień czcionkę na Georgia” jest dla mnie żenująca.”.

A wie pan co to jest solid? Bez zagladania na googla? Jesli nie, to co z Pana za programista?

18

Jak dla mnie dyskusja na temat różnicy między fontem a czcionką to jak rozmowa z ‚nie grafikiem’ o różnicy między logo a logotypem. Grafik powie logotyp, ktoś inny powie logo i wszyscy wiedzą o co chodzi mimo, że logo to nie do końca to samo co logotyp. Tak samo tutaj: jak ktoś mi powie ‚zmień czcionkę na Georgia’ to wszyscy będą wiedzieć o co chodzi.

Kandydata na rozmowie powinno się chyba testować z umiejętności, a nie z definicji danych pojęć.

19

Zrobił pierwszą konferencję f/e i ma się nie wiadomo za kogo. Aż się prosić o pewien cytat pewnego polityka do drugiego „zerowego” polityka…
Ale widać tak to jest jak się nabiera sławy niczym Doda czy Edzia Górniak :)

20

Faktycznie, żenujący wpis. Ja rozumiem że jak ktoś pomyli java i javascript to jest skreślony, ale czcionka i font ???

przemeko
21

Mam nadzieję, że ten wpis to tylko mały joke ;)

Powiedzmy sobie otwarcie – typografia do druku a typografia na stronach WWW to dwie różne bajki. Przeglądarki w porównaniu do powiedzmy InDesign-a mają wręcz żałosne wsparcie dla parametrów tekstu. I bardzo łatwo się o tym przekonać – wystarczy zrobić kilka projektów typografii dla jakichś ulotek informacyjnych a potem wrócić do projektowania stron – gwarantuję, że od razu czuć bezsilność :) Dlatego też stawianie takich wymogów jest według mnie ciut nie na miejscu.

Ogólnie z drugiej strony miło by było by kandydat na front-end developera jednak wiedział, ze font != czcionka, ale w wypadku stron WWW to czysty puryzm językowy – powie się w zdaniu font/czcionka i KAŻDY wie o co chodzi – po co więc sobie tworzyć problemy z niczego?

To mi przypomina taką sytuację gdy prowadząc zupełnie luźną rozmowę na jabberze niechcący napisałem, że „gdzieś pisze, że…” oczywiście od razu zostałem upomniany „JEST NAPISANE!” – nieważne, że ta osoba wcześniej robiła masę innych błędów językowych w czasie tej rozmowy – tą regułkę sobie wbiła do głowy i upominała wszystkich. A przecież i tak oboje wiedzieliśmy o co chodzi więc w czym problem? Tak prawdę mówiąc to jak ktoś mnie tak nieraz poprawia to mam wrażenie, że jest to forma dowartościowania się, ale o tym lepiej jakby wypowiedział się jakiś psycholog ;)

22

@ferrante Mam na myśli to, że autor strony zmontował cudzysłów dolny z dwóch przecinków, a górny z dwóch apostrofów. Co jak co, ale coś takiego na stronie o takiej tematyce jest trochę ironiczne ;)

pim
23

To ja to podsumuję w ten sposób: http://www.youtube.com/watch?v=-KOhPXllG0g :)

Paweł
24

Dzięki za uświadomienie, że odbiła mi „sława”. Jakby co, to służę porównaniem hostów z innymi komentarzami, być może znajdziemy prawdziwą ksywę „Czytelnika”! :-)

Wychowano mnie typograficznie w firmie, o której być może niedługo tutaj napisze i tam stwierdzenie czcionka było co najmniej foux pas w towarzystwie. Nie przekonacie mnie, będę mówił font, a na „czcionkarzy” patrzył spod oka. Przypominam, że mówimy tak, bo Microsoft dokonał kompletnie złego tłumaczenia. Już sama geneza przysparza trochę wstydu, imho.

@Dziudek – czyli co? Mamy mówić niedbale, bo każdy wie, o co chodzi?

25

Uznałam ten wpis za humorystyczny.

Różnica między czcionką a fontem jest raczej znana i dość oczywista mimo, że momentami odruchowo używa się formy niepoprawnej, która utarła się w potocznym języku.
‚Flejmu’ na takim poziomie, po tak niewinnym pytaniu, się nie spodziewałam.

Trudno takim pytaniem wykryć, czy ktoś jest dobry w tym co robi na co dzień, ale za to od razu można wyłapać, kto klepie kod od niechcenia, a kto faktycznie jest tematem zainteresowany i zna się na czymś więcej niż na składni CSSa.

26

Dokładnie anoriell! Moim zdaniem taka wiedza powinna wchodzić w zakres kompetencji ludzi od front-endu. Osobiście razi mnie niesamowicie mówienie „czcionka”. Ba, sam byłem poprawiany w moim teamie za każdym razem kiedy wypowiadałem to słowo.

Wielka racja co do ostatniego akapitu. Jeśli targetujemy w najlepszych, można łatwo takim pytaniem zmierzyć, kto w jakim stopniu w tym „siedzi”.

27

W takim razie folder czy katalog? – pytanie złośliwe tak samo jak Twój wpis. Subskrybuję tego bloga od dawna – zawsze kojarzył mi się z bardzo wysokim poziomem, ale ten wpis to takie typowe Ą/Ę, które bardziej irytuje niż wzbudza podziw…

28

Frontendowiec powinien znać odpowiedź na to pytanie, inną sprawą jest, że takie pytanie w ogóle nie powinno paść, bo to zwyczajny obciach dla tego kto je zadaje.

29

Przesada.

Wolę front-end’owca, który wykona świetną stronę i nie będzie znał definicji, aniżeli takiego co będzie znał definicje ale wykona coś wołającego o pomstę do nieba.

Na prawdę, nie jest to żadna kluczowa wiedza, która powinna być wymagana od front-end’owca.

Zobacz – czy nie większą wpadką, jest pozostawienie pojedynczej litery („i”) na końcu linii? To już bardziej przydatna wiedza dla front-end’owca (wraz z tym, że należy wstawić twardą spację aby problem zlikwidować).

A dla dziennikarza to już chyba podstawa podstaw ;-)

Przykład z życia – stopka na tej stronie, „o mnie”.

I nie, nie czuję się tym zażenowany – drobiazg, każdemu może się zdarzyć.

30

@Michał Fikus – gdybyśmy się mieli czepiać typografii na stronie Ferrante, to wiszący spójnik jest dopuszczalny w bardzo wąskich blokach tekstu, a w typografii webowej nie razi. Z kolei nie wiem jak można justować tak wąskie bloki bez dzielenia wyrazów, te dziury które powstały w tekście wyglądają tragicznie. I jak to świadczy o autorze strony? No właśnie nijak, bo to żaden wyznacznik. Dlatego takie pytanie – czym się różni font od czcionki – nie mają większego sensu, pokazują tylko, że pytający nie bardzo wie o co pytać.

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>