Site5 rośnie w siłę

Jeden z najlepszych hostingów w Stanach, o ile nie najlepszy – Site5.com – zaczyna swój marsz w kierunku położenia konkurencji na łopatki.

Jest wiele plusów hostingu za granicą, a najbardziej przemawiający nazywa się „niska cena”. Już od 100zł (choćby wykorzystując zniżki na Dreamhoście) można zostać posiadaczem bardzo ciekawego konta, którego parametry mogą zadziwić niejednego malkontenta. W Polsce upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle, kiedy transfer miesięczny rzędu 100GB wzwyż będzie kosztował tyle, ile dobry obiad. W związku z atrakcyjną ofertą firm hostingowych zza Oceanu coraz więcej Polaków, chcących zrobić dobry biznes, kupuje tam serwery dla swoich stron.

Osobiście od ponad roku jestem posiadaczem konta w jednej z amerykańskich firm – Site5.com. Przedłużając umowę na nowy rok, rozważałem również zakup hostingu we wspomnianym Dreamhoście, ale ostatecznie to Site5 przekonał mnie do dalszej współpracy. Przez 12 miesięcy byłem świadkiem rzetelnej pomocy technicznej, co ceni się niebywale w moim wypadku. Wykonanie panelu administracyjnego Site5, jak i narzędzi raportowania błędów i rozliczania z abonamentu jest po prostu genialne i, przede wszystkim biorąc pod uwagę ergonomię i usability, wyprzedza Dreamhost o lata świetlne. Co prawda powierzchnia dyskowa w najniższym abonamencie jest tam o wiele większa, jak i transfer miesięczny, ale kiedy wiem, że moje dane są w zaufanych rękach, potrafię sobie wybaczyć astronomiczne liczby gigabajtów. Co jeszcze można powiedzieć o Site5 to duża szybkość działania – nie minęły nawet minuty, kiedy przedłużono mi okres abonamentu po przelewie gotówki. Warto podkreślić również mediacje z klientem – chciałem na kolejny rok wybrać dotychczasową opcję, która niedawno została usunięta z aktualnej oferty. Dla Site5 nie był to jednak problem! Wszystko załatwiliśmy wymieniając 2 maile.

Do czego jednak zmierzam, Site5 utwierdził mnie w przekonaniu, że wybrałem dobrze. Kilka dni temu poinformowano, że firma zaczyna współpracę z The Planet, największym oferentem serwerów dedykowanych i infrastruktury sieciowej w Ameryce Północnej. Co za tym idzie, będzie szybciej, stabilniej, więcej…

Site5 zadziwia mnie, jak sprawnie i efektownie można prowadzić biznes hostingowy. Niestety, to, co dla amerykanów da się załatwić od ręki, wielokrotnie w przypadku polskich firm jest wręcz przeszkodą nie do przeskoczenia. Czarę goryczy przepełnia też ostatnia informacja o popisach Panów z home.pl. Strzelam, że firma na amerykańskim rynku miałaby bardzo mało do powiedzenia po podobnym zajściu. Będzie lepiej? Oby.

Komentarze

1

Zainteresowałeś mnie. Tylko nadal jedna kwestia – fizyka. Robisz serwisy / usługi / udostępniasz pliki dla USA czy Europy?

2

Riddle – Europa, wkrotce sprawdze jedna usluge w wersji angielskiej dla szerszego targetu. Ten blog stoi na Site5 jak i kilka innych serwisow. Roznicy nie odczuwam.

3

No nic ciekawe, nie powiem, narazie jestem w DH. Może w styczniu się zastanowię nad zmianą : )

4

Czy jeśli serwer jest w USA to nie odbiaja sie to na szybkosci działania?
Bo zapytanie musi przejść przez wiecej serwerów/ruterów niż jesli serwer jest w Polsce, nie?

Bober
5

Teoretycznie tak, praktycznie lacza dzisiaj sa tak szybkie, ze to naprawde niezauwazalne.

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>