Lato wszędzie…

Ostatni post ukazał się dość dawno, nie myślcie jednak, że zabrałem swój asortyment z piaskownicy, co to, to nie. Za jakiś czas blog ruszy pełną parą, a żeby to się stało potrzebuję Waszych opinii na temat pracy w wakacje, latem.

Tak, tego tematu dotyczył będzie jeden z przyszłych artykułów. Że tak powiem… planujemy ze znajomymi koderami połączyć przyjemne z pożytecznym. Ale o tym szerzej później.

W tej chwili mam do Was pytanie – jak powinna wyglądać praca latem, kiedy żar leje się z nieba a człowieka coś pcha nad morze bądź w góry, albo i też nad jezioro. Czy jesteście zwolennikami krótszego czasu pracy w biurze ze względu na podłe, upalne warunki? Pracujecie może częściej na tarasie, w ogródku, albo „na mieście” w przyjemnej strefie WiFi? A może jedziecie z całą firmą na biwak? ;-) Jak według Was powinno to wyglądać? Może w ogóle nic nie zmieniać?

Nie ma znaczenia, co robisz, czy jesteś freelancerem, czy też pracujesz na etat. Wszelkie opinie są mile widziane! Zapraszam do dyskusji.

Komentarze

1

laptop i w atmosferze wifi na hamaczek przed domem :) słoneczko, ptaszki i można pracować. W upalne dni pracować mniej, a wydajniej. po co się męczyć 8h jak pracuje się tylko 3-4? I dużo płynów spożywać ;)

rad
2

Niestety jestem przywiązany do biurka (brak laptopa, a wynosić całość na taras za dużo zachodu :D), tak więc w lato, pracując i tak siedzieć w domu muszę ;) Jedyne udogodnienia to otwarte okno, wiatraczek taki duży i wody pod biurkiem pełno ;)

Jakbym miał wybór to oczywiście podwórko + wifi. A jeszcze lepiej np. domek nad jeziorem + wifi ^^

3

Tarasik to jest to co tygryski latem lubią najbardziej :-P a tak szczerze, to w sumie nie mam wyjscia i trochę latem popracować muszę – praca, wtedy wyskakuję na tarasik. Poza tym wakacj przeznaczam na rozwijanie umiejętności i uczenie się czegoś nowego. Typowe lenistwo przez 2 lub 3 miesiące to nie dla mnie.

Luck
4

Latem staram się zaczynać pracę wcześniej. W miejscu pracy jestem już o 6.30 stąd o 14.30, mam koniec. Wiele jeszcze zatem z letniej pogody da się wykorzystać.

5

Etatowcy? Jestescie tutaj? :>

6

Etatowcy nie maja prawa glosu niestety.

bryl
7

Nie wyobrazam sobie pracy z laptopem na powietrzu i piwem pod nosem. Ilekroć tak próbowałem pracować, tylekroć kapitulowała moja wydajność.

Jak dla mnie najlepsze warunki to biurowiec + klimatyzacja, najlepiej w godzinach 7-15, niestety siedze 9-17. :)

mads
8

Ja, jako m.in etatowiec (m.in. ponieważ także freelancer) uznaje tylko biureczko. Jako, że skwar + brak należytego chłodzenia w postaci klimatyzacji nie wpływa znacząco na wydajność, w okresie letnim przestawiam się raczej na tryb pracy popołudniowo-wieczorno-nocny. Wiatraczek obowiązkowo na maxa.

Gdy padam na twarz wycieńczony żarem lejącym się z nieba, chłodny prysznic momentalnie stawia mnie na nogi i pracuję dalej.

Odnośnie używek, brak czasu na głupoty :-)
Jak pracuje, pije tylko wodę. Jak przymieram głodem, robię sobie przerwę i tyle. Focus jest raczej ustawiony tylko na laptopik i to co aktualnie „psuję”.

Pzdr.

Dodaj komentarz

Dozwolone tagi: <blockquote>, <code>, <strong>